poniedziałek, 10 marca 2014

Rozdział 3

Moje życie jest nienormalne! Naprawdę NIENORMALNE! Tak strasznie chciałabym nie spotkać wtedy Jake'a. Tamtego dnia, po powrocie do domu próbowałam zmyć czarny ślad pozostawiony przez niego. Na próżno! 
- Czemu to cholerstwo nie chce zejść?! - mówiłam do siebie nakładając na szyję chyba już piątą warstwę mydła! Cóż... W końcu poddałam się i poszłam spać.

***
*perspektywa obserwatora*
Dziewczyna spała spokojnie w małym ciemnym pokoju. W całym domu panowała cisza. Nagle firanka w jej zamkniętym oknie poruszyła się. W pokoju ktoś był. Mężczyzna podszedł do śpiącej. Pochylił się nad nią i wyszeptał:
- Jeszcze będziesz moja...
Odsunął się i... Rozpłynął w powietrzu.

*oczami Hope*
Zerwałam się gwałtownie z łóżka. W pokoju było ciemno. Miałam dziwny sen... Moja blizna na szyi boleśnie piekła. Dziwne...W powietrzu unosił się jakiś zapach... Obcy zapach. " Och, Hope... Ty i te twoje durne urojenia..." - pomyślałam.  Potarłam ręką czoło i zasnęłam.

***
Gdy obudziłam się rano już o niczym prawie nie pamiętałam. Poranek odbył się tak jak zwykle. Po zjedzeniu śniadania babcia wysłała mnie do sklepu na zakupy, ponieważ ona sama musiała coś pilnie załatwić. Wyszłam z domu w nadzwyczaj dobrym humorze. Szybko zrobiłam zakupy i zaczęłam kierować się w stronę domu. Szłam teraz wąską uliczką. Dookoła mnie były stare i dawno już opuszczone kamienice. Zauważyłam, że na końcu ulicy ktoś stoi. Struchlałam ze strachu gdy zobaczyłam kto to...
"Fuck!" - zaklęłam w duchu gdy zauważyłam jak Jake zbliża się w moją stronę.
- O! Co za spotkanie! - uśmiechnął się. Miałam ochotę uciec.
- Cześć... - rzuciłam nie śmiało.
- Przepięknie wyglądasz! - uśmiechnął się szelmowsko.
- Lizus! - ucięłam krótko.
Zaśmiał się tylko. Teraz gdy na niego patrzyłam zauważyłam, że jest naprawdę przystojny. Miał czarne włosy, ułożone w nieładzie. Był wysoki i dobrze zbudowany. Miał na sobie czarną koszulkę i granatowe jeansy. Wyglądał naprawdę... dobrze.
- Czemu tak na mnie patrzysz? - zapytał.
- Ehm... Ja tylko... - zmieszałam się.
- Daj spokój! - rzekł i przybliżył się do mnie. Teraz czułam już zapach jego perfum... Zaraz! Ja już znam ten zapach! - do moich wspomnień powróciła dzisiejsza dziwna noc. 
- Wiem, że tego pragniesz... - zbliżał się do mnie coraz bardziej.
- Jak to... co?! - byłam kompletnie zdezorientowana. Jake objął mnie i przyciągnął do siebie.
- No dalej... Zrób to! - szepnął. Czy on, do cholery, chce żebym się z nim całowała. Miałam już dość! Jednak nie potrafiłam wyrywać się z jego silnych ramion.
- STAĆ! - usłyszałam czyjś krzyk za moimi plecami. Obróciłam się. Ujrzałam wysokiego chłopaka. Miał śliczne loki i szmaragdowe oczy. Był piękny...
Jake puścił mnie gwałtownie, a ja upadłam na ziemię.
-  Harry! Kopę lat! - rzekł Jake. Oni się znają?!
- Spieprzaj stąd, Jake! - odezwał się brunet - Mieliśmy umowę, tak?!
- Ta... Obawiam się, że jest ona już nieaktualna! - roześmiał się złośliwie Jake i rozwinął swoje skrzydła. Spojrzał na mnie.
- Widzimy się niedługo, piękna! - puścił do mnie oko i odleciał z szybkością błyskawicy. Byłam w szoku. Co tu się kurde dzieje?
Harry podbiegł do mnie i podał mi rękę, aby pomóc mi wstać. Zignorowałam go. Podniosłam się i otrzepałam spodnie z kurzu.
- Hej, jestem Harry! - uśmiechnął się do mnie ciepło. Boże, jaki on miał uśmiech! Zupełnie inny niż Jake. 
Nie odpowiedziałam nic i odwróciłam się na pięcie.
- Ej! Dokąd idziesz? - pobiegł za mną.
- Słuchaj... - odwróciłam się do niego, tak aby móc widzieć jego piękne oczy. - Nie rozumiem NIC z tego co się dzisiaj zdarzyło! Moje życie jest kompletnie poplątane! Chcę już o tym zapomnieć i żyć NORMALNIE jak każdy człowiek, rozumiesz? - mówiąc to wyminęłam go i poszłam w swoją stronę. 
- Obawiam się, że nie mogę cię tak zostawić, Hope.
Stanęłam. Skąd on zna moje imię. Poczułam jak kładzie rękę na moim ramieniu.
- Musimy sobie chyba dużo wytłumaczyć. - powiedziałam.
- Tak... Musimy. - rzekł i wziął mnie za rękę.
_________________________________________________________________________________

Siemka! :) 3 rozdział już gotowy! Strasznie się cieszę, bo wreszcie Hazza się pojawił <3 
Przeczytałeś? Pisz komentarz! :**


2 komentarze:

  1. No i jest nasz Hazza <3 Świetny rozdział :) Już nie mogę się doczekać nn ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Noo i w końcu pojawił sie nasz kociak!
    Z niecierpliwością czekam na dalsze losy naszych bohaterów!
    Życzę weny, a w wolnym czasie zapraszam do mnie http://dreamfanfictiononedirection.blogspot.com/
    TT>>> @DarSul2000
    PS. Wyłącz sobie w ustawieniach weryfikację obrazkową ;) Będziesz miała wtedy więcej komentarzy bo większości osób nie chce się przepisywać tych kodów <33 Pozdrawiam !! <3

    OdpowiedzUsuń